Polska z wielką ochotą wystąpiła z układu prosowieckiego by z entuzjazmem wejść w układ europejsko – amerykański. Był to skutek rozdwojenia jaźni naszych pożal się Boże przywódców i to zarówno z jednej jak i z drugiej strony politycznej. Mówiło się przecież, że Polska to najbardziej na zachód wysunięty kraj Europy Wschodniej, a jednocześnie najdalej na wschód wysunięty kraj Europy Zachodniej. Jak wynika z tego powiedzenia sercem jesteśmy na wschodzie bo najlepiej się rozumiemy ze słowianami, a nie z Anglosasami czy Frankami. Natomiast rozum szczególnie naszych „przywódców” mówi, że nie ma to jak dogonić wysoko rozwinięty Zachód, bo tam jest dobrobyt, a nie wyrzeczenia. Pamiętać należy, że dogonienie wysoko rozwiniętego zachodu nie mówiąc już o USA, może nastąpić tylko w bajce o śpiącej królewnie, gdzie główna bohaterka czyli śpiąca królewna to USA i Zachodnia Europa, która od 100 lat śpi, a w tym czasie Polska próbuje dogonić śpiące kraje. Ale to i tak się nie uda, nie ma na to żadnych szans, bo śpiąca królewna to tylko BAJKA. Pewne jednak elementy wielkiego kapitału dotykają Polaków w pełnej rozciągłości. Przede wszystkim to całkowite bezdyskusyjne i poddańcze oddanie tego co najcenniejsze w każdym kraju to jego obywateli i wtłoczenie ich w system niewolnictwa międzynarodowych korporacji. Jeżeli mam ten pogląd przybliżyć to pozwólcie drodzy czytelnicy, że w punktach przedstawię schemat tego oddawania się niewolnictwu:
-
Wyprzedaż majątku narodowego za przysłowiową 1 złotówkę, żeby tylko ktoś kupił, bardzo często poprzez wrogie przejęcia tych gałęzi gospodarki, które są coś warte, a kapitał ze sprzedaży których miał być przeznaczony na przyszłe emerytury a w konsekwencji prawie nie istniał bo była to przysłowiowa złotówka
-
Wprowadzenie jednostronnej denominacji złotówki – jednostronnej bo tylko takiej, która sprzedanym już bankom dawała ogromne zyski, od których nie płacono żadnych podatków albo bardzo znikome do budżetu państwa, a koszty tego ponieśli drobni ciułacze czyli po prostu MY;
-
Lawinowe wprowadzenie w prywatyzowanych gałęziach gospodarki bezrobocie, które stało się szczególnie na wsiach po rozwaleniu PGR-ów czy spółdzielni rolniczych sposobem na życie, mimo że obecnie obowiązująca Konstytucja RP stanowi o prawie do pracy – to oznacza, że państwo ma OBOWIĄZEK tworzenia miejsc pracy, a nie obywatele i mimo to Państwo ze swego obowiązku się nie wywiązuje;
-
Praktyczna likwidacja polskiego sektora bankowego ( pozostał tylko NBP jako emitent i nie wiadomo w jakiej części PKO BP ), co spowodowało odpływ kapitału do banków matek i takie zarządzanie systemem bankowym, aby tylko przypodobać się międzynarodowym korporacjom bankowym. Ktoś zapyta dlaczego przypodobać się, bo jeżeli mamy ciągły deficyt budżetowy to Państwo musi pożyczać w tychże bankach, a pożyczający jest zawsze na kolanach przed bankiem;
-
Prawie całkowite zniszczenie polskiego systemu obronnego poprzez likwidację lub wrogie przejęcia przemysłu zbrojeniowego i likwidację polskich rynków zbytu dla tegoż przemysłu. Stworzenie z polskich żołnierzy mięsa armatniego w konfliktach międzynarodowych w różnych częściach świata, tłumacząc to podnoszeniem wartości bojowej żołnierza polskiego, któremu między innymi zlikwidowano WSI jakie było, ale w Iraku się sprawdziło, natomiast w Afganistanie już nie;
-
Zapełnienie rynku – handlu różnego rodzaju sieciami handlowymi obcego pochodzenia lub polskiego, ale z kapitałem obcym, co w konsekwencji totalnie zniszczyło drobny rodzimy np. osiedlowy handel , w imię „niższych cen i wyższej jakości towarów”, a w końcu transferowanie zysków z sieciowych marketów poza nasze granice – czy jakiś market płaci podatki ? to pytanie bez odpowiedzi;
-
Zmuszanie chętnych Polskich władz do podpisywania różnego rodzaju umów międzynarodowych o charakterze samobójczym dla Polski ( ACTA to tylko wierzchołek góry lodowej, a emisja CO2 czyli elektrownie bez emisji tego gazu, utylizacja śmieci, i tym podobne porozumienia ), przecież zachłyśnięci Polacy przynależnością do UE podpiszą wszystko bez dokładnej analizy, nawet za poklepanie po plecach;
-
Praktyczne tworzenie w kraju nad Wisłą taniego ryku zbytu i rynku taniej prawie w jak w Chinach siły roboczej, bo przecież przeciętny Chińczyk także zarabia około 1000 do 1500 zł/miesiąc. Bo przecież Polska to największy z najbiedniejszych krajów w UE, a prawie 35 mln mieszkańców to znakomity rynek zbytu dla światowych tanich bubli oferowanych w marketach;
-
Permanentne podprogowe oddziaływanie środków masowego przekazu głównie TV, radia i prasy w celu nakłaniania nas do bezsensownych zakupów – wywołanie u ludzi choroby już leczonej w USA – zakupoholizmu ponad wszelką miarę możliwości finansowej – przecież bank ci pomoże zakupić, zakupy bez VAT, zakupy na raty bez oprocentowania itp;
-
Kolejnym elementem jest system ubezpieczeń społecznych, który jest tak skonstruowany, że emeryt odkładając składkę przez 30 lat na wypadek ewentualnej swojej śmierci wpłaca ją praktycznie kilkakrotnie wyższą niż wartość ubezpieczenia ( 2000 zł ubezpieczenia, a zebrane przez 30 lat składki to ponad 6000 zł ) I pojawia się pytanie, czy firmy ubezpieczeniowe są to polskie firmy ? Dlaczego AIG, Amplico czy AXA mają lepsze warunki działania na terenie naszego kraju niż np. Warta , Hestia czy PZU ? Gdzie te pieniądze wpłacane przez polskiego obywatela są lokowane i przekazywane.
Natomiast jak zrobić niewolnika ze zwykłego Polaka o tym w następnym odcinku.