Wszystkie ostatnie zawirowania dotyczące wzrostu cen paliw energetycznych i nie chodzi tu tylko o ropę naftową mniemam, że zostały specjalnie sprowokowane przez tych, którzy spokój światowy mają w głębokim poważaniu. Chodzi tu zarówno o Tych, co produkują – wydobywają jak i o Tych którzy bezpiecznie transportują. Przecież rosnące nowe potęgi gospodarcze świata wreszcie zrozumiały, że ich faktyczne bezpieczeństwo polegać będzie w najbliższym czasie przede wszystkim na odstraszaniu potencjalnych przeciwników własną potęgą militarną. Zauważa się w ostatnim okresie wzmożony popyt na nowoczesne systemy tak zwanej obrony (najlepszą obroną jest oczywiście atak) wśród krajów posiadających znaczące rezerwy finansowe w stosunku do tak zwanych wirtualnych potęg gospodarczych. Te ostatnie chcąc wymusić na nowych tygrysach przeznaczanie znacznych środków finansowych na zakupy – jak myślicie gdzie – nowej technologii wojennej, a tym samym opróżnianie swych sejfów z nadwyżek finansowych, prowokują różnego rodzaju lokalne zagrożenia mające na celu stworzenie przeświadczenia i to najlepiej międzynarodowego o możliwości wojny i to światowej.
Chęć dominacji jednego kraju na świecie oczywiście za zgodą innych już dogorywających potęg, powoduje nerwowe działania liliputów politycznych takich jak małe kraje o niewielkim znaczeniu i to zarówno gospodarczym jak i politycznym. Wywołany w ten sposób strach w tych kraikach powoduje znaczne zawirowania na ich rynkach ekonomicznych – finansowych (spadki wartości ich walut), a to w konsekwencji prowadzi do obniżania poziomu już opisywanych przeze mnie firm ratingowych działających tak myślę na usługach wielkiej finansjery światowej – bo przecież ona przede wszystkim na tym zarabia. A władze, mam tu na myśli marionetkowe rządy, które przymuszane są do zatwierdzania wszystkiego w majestacie prawa mimo, że działa to w sprzeczności z mikrointeresami obywateli tych państewek, stały się zakładnikami świata właścicieli surowców i finansów światowych. Zdaje im się, że rządzą z mandatu społecznego, ale tak naprawdę należałoby się zastanowić na czym ten mandat tak naprawdę polega.
Niestety rozpędziłem się za daleko jeżeli chodzi o państwa satelickie, a moim dzisiejszym wynurzeniom ma przyświecać interes prawdziwych producentów i eksporterów paliw energetycznych i ich powiązań z tym zawoalowanym kapitałem światowym czyli tej grupie ludzi, która tak naprawdę rządzi światem. USA za wszelką cenę pokazują światu, jaką są potęgą militarną a ich obecna doktryna „policjanta świata” chyba ma polegać na zastraszaniu innych przy pomocy nowoczesnych technologii wojennych. Ale czy ich dowódcy tak naprawdę są pewni, że tylko oni dysponują takimi technologiami ? Może ich agencje wywiadowcze oraz zaprzyjaźnione agencje wywiadowcze donoszą o niezachwianej potędze militarnej, ale czy na pewno te dane są prawdziwe ? Czy na świecie nie ma innych nieafiszujących się potęg o podobnej ale ukrytej możliwości technologicznej mogącej dorównać tym co się afiszują. Podrygi Iranu w okolicy cieśniny Ormuz – czy są tylko podskokami Persów w stosunku do kapitału światowego, a może ktoś tym steruje. Nie zdziwiłbym się, że za tym także stoi ta wielka finansjera, bo może jeszcze coś ugrać coś zarobić i chyba nie mało. Jak mawiali starożytni …”pecunia non olet”… ( pieniądz nie śmierdzi), co się nie robi dla kasy i to dużej kasy. Żadna, ale to żadna etyczna czy religijna doktryna nie pokona niestety Boga jakim jest na razie $. No chyba, że przepowiednia Majów się sprawdzi i nowy początek świata zacznie się po 20.12.2012r.