Demokarcja po amerykańsku cz.I

Posted: 29th Grudzień 2011 by Stańczyk in Gospodarka, Społeczeństwo

Powszechnie uważa siÄ™, że najdoskonalszy model funkcjonowania paÅ„stwa majÄ… kraje tak zwanego starego kontynentu ze szczególnym zaznaczeniem starych krajów Unii , a przede wszystkim USA. Wszystko na Å›wiecie odnosi siÄ™ do tego co w USA, jak USA, gdzie USA, komu i czemu USA, a potem reszta . No tak naprawdÄ™ nie ma siÄ™ co dziwić takiemu rozumowaniu. Jeżeli ktoÅ› uważa inaczej i bÄ™dzie krytycznie siÄ™ odnosiÅ‚ do takiego rozumowania to pragnÄ™ tylko zaznaczyć jeden fakt: czy jest jakiÅ› kraj na Å›wiecie, który nie posiada rezerw bankowych w US DOLARACH, lub nie dokonuje rozliczeÅ„ miÄ™dzypaÅ„stwowych w oparciu o US DOLARA. Nawet takie waluty jak Funt brytyjski, Euro, Frank szwajcarski czy Jen japoÅ„ski a także Juan chiÅ„ski swoje przeliczniki miÄ™dzy sobÄ… dokonujÄ… na podstawie US DOLARA. Jeżeli teraz przyjmiemy, że podstawowÄ… walutÄ… Å›wiatowÄ… jest US DOLAR to mamy odpowiedź na podstawowe zagadnienie – jaka ma na Å›wiecie panować demokracja – oczywiÅ›cie US DEMOKRACJA jako ta jedyna, najlepsza, najdoskonalsza, która posiadÅ‚a niemalże boskÄ… wiedzÄ™ o wszystkim co nas otacza.

Jak Amerykanie skądinąd naród o największym statystycznym analfabetyzmie, powiedzą lub pomyślą lub zrobią coś, to jest to wskazówka dla całego świata. A ja się zapytuję DLACZEGO i jeszcze raz DLACZEGO ma mi ktoś dyktować co mam robić, jak mam myśleć. Przecież każdy, ale to każdy człowiek ma wolną wolę i nikt, ale to nikt nie ma prawa dyktować mu jak ma żyć. Dlatego już ponad połowa świata zaczyna odwracać się od USA i jej US Dolarów i jej US DEMOKRACJI. Na co oczywiście WIELKI BRAT nie może się zgodzić, bo kto będzie tego kolosa na glinianych nogach utrzymywać. Przecież rezerwy bankowe innych krajów w dolarach to niejako kredyt udzielony przez USA innym krajom. USA może w ten sposób finansować własną dziurę budżetową. Może karmić swoich obywateli mrzonkami o mocarstwowości i władzy nad światem. Jak istniał blok komunistyczny to funkcjonowała pewnego rodzaju równowaga, a USA musiała wykazywać się ciągle czujnością.

Dziś również zaczynają wyrastać oponenci o znacznie poważniejszych podstawach materialnych niż komuna, i USA musi znów zacząć wykazywać się czujnością i to nie tylko w stosunku do jednego poważnego przeciwnika, ale wielu. Wymienić tu należy przede wszystkim Chiny – ¼ ludzkości, Indie – 1/5 ludzkości, kraje arabskie z Iranem na czele to także 1/5 ludzkości, a także Brazylia ( poniżany przez USA kraj zwany US Ameryki Południowej) wraz z Argentyną ( która nigdy nie zapomni USA jej pomocy dla Anglików w wojnie o Falklandy-Malwiny). Wrogów – mam tu na myśli przeciwników USA coraz więcej przybywa, a środków finansowych na utrzymanie równowagi w USA ubywa. Dlatego tak niebezpieczne dla USA staje się wzrastanie w siłę, krajów wymienionych wyżej, a jeżeli jeszcze kraje te wyzbędą się rezerw US DOLAROWYCH wykupując np. długi EUROPY czy innych sojuszników USA – IZRAELA, to równowaga polityczna i ekonomiczna na świecie legnie w gruzach.

Zdegenerowane społeczeństwa tak zwanych wysokorozwiniętych demokracji zachodnich po prostu upadną i to nie tylko ideologicznie, ale przede wszystkim materialnie. Jedyną metodą przeciwdziałającą takiemu upadkowi jest przeciwstawienie się militarne wobec zachodzących na całym świecie zmian. Stąd olbrzymie kapitały pompowane w najnowocześniejszy sprzęt militarny w USA wspierane przez Wielą Brytanię i Izrael. Armie robotów, których głównym celem jest niesienie demokracji w krajach, mających inny pomysł na rozwój niż USA. Metodą jest także wywoływanie kryzysów finansowych przez tych, którym przynoszą one największe korzyści czyli korporacjom finansowym, bankom i firmom, ratingowym z siedzibami głównie w USA – kiedyś w WTC, a dziś w innych równie prestiżowych miejscach. A co na to my Polacy, kraj którego budżet wynosi tyle co uzbrojenie jednej dywizji robotów USA ? My powinniśmy okazać więcej szacunku tym, którzy nie mają takiego samego pomysłu rozwoju demokracji co USA. Po pierwsze należy wprowadzić WIZY dla obywateli USA. Najlepiej o tym może wypowiedzieć się przeciętny Brazylijczyk, którego stopa życiowa od momentu wprowadzenia Wiz dla obywateli USA, wzrosła i to jak? Co dalej w następnym odcinku.