Recepta na kryzys globalny cz.II

Posted: 19th Grudzień 2011 by Stańczyk in Gospodarka

Uświadomienie wreszcie obywatelom, że tak naprawdę banki są instytucjami do zarabiania pieniędzy, a nie dla rozwoju państw. Każde państwo – rząd wspiera banki bo bez nich nie jest w stanie utrzymywać dziur budżetowych. Tak więc władza jest w kieszeni banków, które faktycznie dyktują warunki. Banki i to zarówno te nasze rodzime jak i te międzynarodowe albo zrozumieją, że wszyscy ponoszą ciężar kryzysu, albo powinny zniknąć z płaszczyzny bankowej i to przy pomocy odpowiedniego prawa ustanowionego przez Parlament, a twierdzę, że Parlamenty wszystkich krajów. Bo tak naprawdę kryzys został wywołany przede wszystkim przez instytucje finansowe i banki, które dla doraźnych zysków zrobią wszystko.

Przecież w czasie kryzysu kredyt kosztuje – czyli oprocentowany jest na poziomie lichwy czy lombardu – bandyckiego % siÄ™gajÄ…cego nawet 50% pożyczonej kwoty. Może nie jest to jednoznacznie okreÅ›lone w ofercie szczególnie reklamowej, ale wystarczy przyjrzeć siÄ™ kosztom zwiÄ…zanym z udzieleniem kredytu to okaże siÄ™, że kredyt jest na 13%, dodatkowe koszty to np. aż 37% wartoÅ›ci kredytu – daje to 50% zysku banku. Przypominam, że już w starożytnym Rzymie kredyt powyżej 12% rocznie karany byÅ‚ banicjÄ… dla kredytodawcy i okreÅ›leniem go Manem lichwiarza. Wprowadzenie górnej granicy oprocentowania kredytu konsumpcyjnego i gospodarczego (obrotowego) do wysokoÅ›ci np. maksymalnie 12% w skali rocznej bez dodatkowych otoczek w postaci ubezpieczeÅ„, prowizji, innych ukrytych kosztów. Natomiast kredyty hipoteczne oparte w pierwszych 10 latach na spÅ‚acie tylko odsetek, a nie kapitaÅ‚u głównego ( dlatego, że kredyt hipoteczny z całą otoczkÄ… uniemożliwia zakup mieszkaÅ„, domów przez osoby o dochodach najniższej krajowej, a tak pozwoli wyzwolić boom w produkcji materiałów budowlanych i usÅ‚ug budowlanych – budowÄ™ nowych mieszkaÅ„ czy domów – rzesza kupujÄ…cych siÄ™ zwiÄ™kszy i to lawinowo nawet z zagranicy).

Bank i tak zarabia na odsetkach wystarczy spojrzeć na jakiekolwiek raty to przekonać się można, że procent jest wielokrotnie wyższy w racie od raty kredytu. Banki i tak zarobią krocie. Działające instytucje kontroli bankowej w Polsce nie powinny stanowić organizacji wzajemnej adoracji, a faktycznie organizacje kontrolne dla prób niszczenia społeczeństw i państw przez instytucje finansowe czy banki. A Rada Polityki Pieniężnej jako instytucja stojąca na straży finansów państwa szczególnie stóp procentowych żwawiej powinna reagować na stagnacje gospodarcze i tak naprawdę zastanowić się nad przyczynami inflacji czy deflacji, a nie reagować już po czasie na zastały stan rzeczy. Rozumiem, że RPP jest także instytucją w której zasiadają osoby zasłużone dla finansów Polski, ale muszą to być przede wszystkim osoby, które żyją w Polsce i mają bezpośredni kontakt z przeciętnym życiem, a nie są osobami oderwanymi od rzeczywistości. Ich głównym obecnie działaniem powinno być wspieranie Ministra Finansów w skupie nie EURO a złota jak to już czyniła kiedyś MF. Przecież pokrycie złotówki w kruszcu jest bardziej wiarygodne niż pokrycie we frankach, Dolarach, Funtach czy Euro. Polska nie powinna finansować budżetów innych krajów, jedynie tylko wykupując na wysoki procent ich obligacje skarbowe, a nie utrzymując we własnych bankach rezerw dewizowych (takie ogólne pojęcie).

Przecież deficyt USA pokrywany jest właśnie z rezerw bankowych innych krajów, które trzymają u siebie $ USA. My jako kraj podobno wolny musimy stworzyć – i to jest główne zadanie Narodowego Banku Polskiego rezerwy w postaci złota, srebra czy innych rzadko występujących kruszców, a nie bezwartościowych papierków o różnych nominałach. Banki polskie powinny reprezentować interesy polskie, a nie interesy światowych korporacji finansowych nawet gdyby miało to doprowadzić do wymiany złotówki na muszelki. Natomiast pomoc dla strefy Euro obecnie – tak ale za określone profity finansowe. Na zakończenie bankowego chocholego tańca dodać należy, że banki i instytucje finansowe, których centrale znajdują się w innych krajach powinny być przez Polaków omijane na rzecz narodowych – naszych. Wolny rynek usług finansowych wolnym rynkiem, ale co nasze to nasze. Na zakończenie zaznaczyć należy że Ci którzy przyczynili się do kryzysu powinni bezwarunkowo ponieść najwyższe koszty, a nie biedne zazwyczaj społeczeństwo.