W epoce tzw. komuny ( nie mogę się zgodzić z tą nazwą, ale cóż przyjęła się) istniały szkoły szczebla podstawowego i średniego prowadzone przez zakonników lub zakonnice  – Pijarów, Urszulanki, a także przedszkola ( sam do takiego chodziłem), jak również domy poprawcze i domy pomocy społecznej . Religia dla chętnych prowadzona była w salkach parafialnych KK w Polsce. Kontakt księdza czy siostry z uczniami podczas katechezy opierał się głównie na nauce słowa bożego, a także na zajęciach rekreacyjnych: gra na gitarze, gra w piłkę itp. Wszystko rozwijało się bez większych zgrzytów.

Rok 1989 rok – przeÅ‚omowy dla aspiracji edukacyjnych KK w Polsce.  A dopiero zatrudnienie najpierw bez wynagrodzenia, a nastÄ™pnie z peÅ‚nym wynagrodzeniem ( po podpisaniu Konkordatu) katechetów w szkoÅ‚ach wszystkich szczebli  otworzyÅ‚o przed KoÅ›cioÅ‚em peÅ‚en wachlarz indoktrynacji  mÅ‚odzieży – zastÄ…piÅ‚o dotychczasowÄ… indoktrynacjÄ™ socjalistycznÄ…. W pierwszym etapie nauka religii tylko na pierwszych lub ostatnich lekcjach w planie ucznia – sprawdzić można jak jest dziÅ› – religia podporzÄ…dkowuje sobie inne przedmioty. A sama nauka religii – bez merytorycznej i metodologicznej kontroli do tego powoÅ‚anych organów np. Kuratorium.  Pod hasÅ‚em: ” nikt nie bÄ™dzie nas pouczaÅ‚ jak uczyć religii”. Ocena z tego przedmiotu nie za wiedzÄ™ o religii, ale za dewocjÄ™ religijnÄ…. A co na to mÅ‚odzież i dzieci jak zwykle sÄ… zdroworozsÄ…dkowi – jak im siÄ™ to nie podoba to majÄ… katechetÄ™ w dupie bez wzglÄ™du czy jest to ksiÄ…dz, siostra, czy osoba Å›wiecka. Jak im nie odpowiada to lekcje – katecheza przypomina wolnÄ… amerykankÄ™.

I co chce zrobić zjazd czerwonych beretów ze swoim szefem prymasem na czele, aby przejąć kontrolę nad młodzieżą i dziećmi – wytycza cel – przejęcie placówek oświatowych wszystkich szczebli i określa jeszcze jak to zrobić. Jak to już zrobi to nikt nie będzie się wtykał w religijne  metody edukacyjne, przecież doświadczenie KK ma już 2000 lat, a młode pokolenie to glina, którą da się kształtować na własne potrzeby. To takie proste: właściciele placówek – zazwyczaj samorządy, dla których szkoły to kula u nogi z tą całą kartą nauczyciela, bardzo chętnie przekazują przedszkola, szkoły i inne obiekty, ale po uprzednim ich gruntownym na rachunek podatnika oczywiście wyremontowaniu, związkom wyznaniowym – patrz przedstawicielom KK w Polsce – zakonom itp.

Następnie podpisuje się umowy użyczenia obiektów za przysłowiową złotówkę miesięcznie nie mylić z wynajmem obiektów kościelnych na potrzeby cywilne – patrz LO NR VIII w Poznaniu i inne tego rodzaju przykłady. W tychże szkołach zatrudnia się nauczycieli niewolników bez karty nauczyciela –tylko umowa o pracę i Kodeks Pracy w innym niż powszechnie się przyjęło w oświacie pensum godzin ( Jak ci się nie podoba to spierdalaj). Ale to nie wszystko – bo dostaje taka szkoła subwencję oświatową taką jak inne szkoły publiczne mimo, że taką np. nie jest ( ale najważniejsze, że jest kasa ). Miasto – Gmina dalej utrzymuje ze swoich środków obiekt – jako budynek, a co robią nowi właściciele narzucają rodzicom czesne niekiedy jeszcze na takim poziomie, że szkoda gadać, a program nauczania niedługo osiągnie poziom szkółek dla panien w XIX w. – dlaczego, dlatego, że obecnie obowiązujące treści są niezgodne z dogmatami wiary ( jeżeli jest to jeszcze wiara, a nie bezwarunkowe poddaństwo).

Tak wykształcona młodzież, jeżeli ma jeszcze normalny dom i może pobierać korepetycje ma niewielkie szanse na dalszą edukację. W związku z taką sytuacją  przejmuje się  szkoły zawodowe, średnie, i co najważniejsze także wyższe. Potem normalny człowiek włącza TVP 1 – mimo, że nie opłacił abonamentu i w wolny dzień ma ofertę programową żywcem wziętą z telewizji  katolickiej. Ciekawe, kiedy dopuści Krajowa Rada emisję programu Jehowych,  Żydów, Prawosławnych, Grekokatolików, Muzułmanów – podobno w Polsce jest równouprawnienie wyznaniowe.  A jak tu zarobić jeszcze więcej trzeba opanować KRRiT absolwentami lub serwilistami i osiągnie się zamierzony cel główny – PAŃSTWO WYZNANIOWE.

Podstawowym ustrojem tego państwa będzie na pewno 100% monarchia absolutna – w dzisiejszym czasie oficjalnie funkcjonująca jeszcze tylko w jednym miejscu – w WATYKANIE       ( przecież KK w Polsce to poddani Watykanu, a obecna władza, która ma już brązowe nosy od stosunków Państwo-Kościół może przestanie wreszcie wmawiać nam, że żyjemy w wolnym kraju.)

CDN…

  1. Na ogół nie zwykłem bawić się w publikowanie komentów, jednakże ten wpis jest tak fajny, że po prostu musiałem. Gorąco pozdrawiam autora!