Z teorii państwa wynika, że powinno spełniać dwie podstawowe funkcje a mianowicie funkcję zewnętrzną – to dbałość o bezpieczeństwo kraju, oraz funkcję wewnętrzną  to m.in. dbałość o bezpieczeństwa obywateli wewnątrz kraju. Zarówno funkcja wewnętrzna jak i zewnętrzna w Polsce nie jest realizowana w zadowalającym dla Polaków stopniu.

Eksport polskich żołnierzy w myśl tzw zobowiązań sojuszniczych powoduje, że praktycznie nie ma kto bronić kraju w Europie, a ewentualny konflikt z Biołorusią spowoduje zajęcie terytorium Polski przez wojska białoruskie – nie łudźmy się że obowiązująca deklaracja Natowska nas uratuje. Jesteśmy tylko mięsem armatnim, a nie podmiotem gry politycznej na świecie. Ponadto polska polityka zagraniczna praktycznie ośmieszana przez ostatnie 3 lata – dwa ośrodki jej kreacji spowodowała patrzenie na Polskę przez inne kraje z przymrużeniem oka – niech sobie pokrzyczą, a my i tak zrobimy swoje.

Dzisiejsze moje dywagacje nie mają  na celu rozstrząsać  problemów polityki zagranicznej, a przede wszystkim realizację wewnętrznej funkcji państwa przejawiającej się w ochronie słabszych czyli dzieci, młodzieży, starców i innych, którzy w obecnej sytuacji sobie absolutnie nie radzą. Mimo możliwości niespotykanej dotąd na skalę kraju inwigilacji obywateli – NIP, PESEL, PIN, PUK, GSM, Karta Płatnicza itp. Czyli możliwości przyglądaniu się sytuacji społecznej obywateli, brak jest jakichkolwiek opracowań zmierzających do wnioskowania w prowadzeniu polityki społecznej. Od czasu do czasu  uchwalenie jakiegoś prawa np. tzw. becikowe, które na krótki okres czasu ma zatkać usta ludziom powoduje, że elity władzy czują się dobrze we własnym sosie nie biorą w ogóle pod uwagę tego co dzieje się z ludźmi. Kuriozalnym jest w tym temacie wmawianie szczególnie emerytom i rencistom, że państwo ich ochrania – a w telewizji ukazuje się reklama tzw. hipoteki odwróconej – i zadowolony, uśmiechnięty emeryt, który deklaruje, że wreszcie może wykupić lekarstwa – to kuriozum państwa opiekuńczego – co do jasnej cholery ono zrobiło przez ostatnie lata. Przecież te emeryt nic za to nie może, że urodził się i kształcił, a także pracował w tzw. komunie.

To nic , że ją budował, że wspierał jej rozwój swoją pracą, skoro po jej zlikwidowaniu i wyprzedaży majątku państwowego za przysłowiowy grosz dziś brakuje na wypłacanie świadczeń emerytalnych – trzeba było od razu powiedzieć członkom solidarności – tym 9 milionom, że zamiast przechodzić na emeryturę powinni popełnić zbiorowe samobójstwo ratując w ten sposób budżet, ZUS, a przede wszystkim programy wyborcze ostatnich 5 kadencji Sejmu. Dostęp do służby zdrowia dla obywatela, który ukończył już 60 lat jest ograniczony, chyba, że jeszcze dany ośrodek zdrowia zadekował gdzieś dodatkowe świadczenia finansowane przez NFZ. Przecież taki 60 latek jest już niewydajny w pracy, słaby fizycznie, a jeszcze proponuje się mu na zasadzie wymuszenia przedłużenie wieku emerytalnego do 67 roku życia pustosząc jego zdrowie brakiem dostępu do pełnych świadczeń medycznych.

Jak to jest, że obywatel kraju, który dwa razy w XX wieku bezwarunkowo przegrał wojnę po przejściu na emeryturę spędza wolny czas na wyjazdach zagranicznych do ciepłych krajów, a polski emeryt współuczestnik tych którzy wygrali wojnę musi ubiegać się o hipotekę odwróconą by móc tylko wykupić lekarstwa?  Jakie Państwo działa przeciwko swym obywatelom w tak skuteczny sposób jak polskie rządy wmawiające nam, że robią dla nas najlepiej jak tylko można?  Pokażcie mi kraj, którego obywatele tak nie lubią swoich władz jak w Polsce, no chyba tylko w Afryce rządy niektórych kacyków plemiennych mogą budzić taką niechęć jak u nas. Tam przynajmniej problem wydatków na emerytów rozwiązywany jest mało humanitarnymi metodami – może to jest sposób na polskie problemy z ludźmi starymi, niepełnosprawnymi czy młodzieżą.

Ostanie posunięcia władz dotyczące służby zdrowia czy pochówku zmarłych jeszcze bardziej ukazują jak władza nienawidzi tej części społeczeństwa, którą winna się opiekować z prawnego przymusu realizacji funkcji wewnętrznej państwa. Emeryt, rencista czy niepełnosprawny są Polsce niepotrzebni, choć można jeszcze na nich zarobić w złym tego słowa znaczeniu- wystarczy przyjrzeć się domom opieki społecznej zarówno państwowym jak i, a może przede wszystkim kościelnym, co one z pensjonariuszami wyczyniają.

  1. TZM pisze:

    Głupie dywagacje, które i tak nic nie wniosą.
    Polecam autorowi zapoznanie siÄ™ ze stronÄ…: http://www.tzmpolska.org
    Takie ponure wizje jak w tym artykule na pewno nie poprawiÄ… sytacji. Niech autor postawi siÄ™ sam w roli polityka… bÄ™dzie naprawiaÅ‚ Å›wiat? Czy może zbieraÅ‚ kasÄ™ dla siebie? Każdy normalny czÅ‚owiek bÄ™dzie zbieraÅ‚ kasÄ™, żeby zapewnić sobie przeżycie w godnych warunkach nie patrzÄ…c na innych.

    Pozdrawiam

    • Vlad Palownik pisze:

      O tych „ponurych wizjach” to trzeba krzyczeć gÅ‚oÅ›no, żeby ludzie wiedzieli co siÄ™ dzieje w Polsce, a udawanie, że nic siÄ™ nie dzieje jest jak gorliwa wiara w smerfy z Gargamelem na czele. Autor nie postawi siÄ™ w roli polityka bo jak widać uważa to za jedno wielkie bagno, przynajmniej uważny czytelnik to powinien zauważyć. JeÅ›li „normalnoÅ›ciÄ…” nazywasz okradanie spoÅ‚eczeÅ„stwa przez miÅ‚oÅ›ciwie panujÄ…cych to muszÄ™ powiedzieć, że Twój system wartoÅ›ci jest nieco dziwny aczkolwiek w ramach czÅ‚owieczeÅ„stwa przez duże „C” akceptuje go.

  2. sad pisze:

    Trafne spostrzeżenia,ale kogo to obchodzi?Ważne jest to ile procent zyskała tudzież straciła dana partia po wczorajszym opublikowaniu sondaży.Reszta to sprawy abolutnie drugorzędne.
    Chciałbym aby to przeczytały osoby które uważają Polske jako kraj nader opiekuńczy co jest totalnym absurdem.

  3. Ja pisze:

    Cały wywód na temat nieudolności Państwa, niechęci społeczeństwa do rządu a wniosek: należy przyjrzeć się kościelnym domom opieki społecznej. Coś mi tu nie pasuje. Co ma Kościół do rządu.